Autor:Jarosław Gniadek; fot. Piotr Sumara
  02.05.2017 godz. 12:52  |   0

Wojciech Lalek: Nie utrzymaliśmy emocji na wodzy


W finale młodzieżowych mistrzostw Polski U-23 Legionovia Legionowo uległa 1:3 Pałacowi Bydgoszcz. Tak jak przed rokiem zdobyła srebro, ale i zawodniczki, i trener Wojciech Lalek nie ukrywali rozczarowania wynikiem, a przede wszystkim grą w starciu o złoto.

 

– Wolałbym nie mówić o tym meczu. Zagraliśmy bardzo złe zawody dzisiaj. Oprócz trzeciego seta, zagraliśmy bardzo źle we wszystkich pozostałych partiach. Popełniliśmy aż 35 niewymuszonych błędów, czyli takich, na które przeciwnik nie miał wpływu. Popsuliśmy 20 zagrywek w czterech setach. Grając tak, nie wygra się. A ponieważ Pałac zagrał zdecydowanie lepiej w każdym elemencie, to tak się musiało skończyć. Zwycięstwo bydgoszczanek jest całkowicie zasłużone, wynik sprawiedliwy. Przykro jest o tym mówić, bo mieliśmy apetyty trochę rozbudzone – mówił trener Legionovii Legionowo Wojciech Lalek. – Jest takie powiedzenie, że złoto się wygrywa, brąz się wygrywa, a srebro się przegrywa. Myślę jednak, że kiedy emocje opadną, będziemy potrafili się cieszyć z tytułu młodzieżowego wicemistrza Polski. Chociaż w tym roku apetyty były większe niż w zeszłym roku. Mieliśmy do dyspozycji taki skład, że cała szóstka, która grała była orlenligowa, a po drugiej stronie Pałac nie miał tego do końca. No i finały odbywały się w naszej hali... Pierwszy mecz taki zły, jedyny zły w całych rozgrywkach młodoligowych, no niestety. Człowiek chciałby cofnąć czas i może troszeczkę inaczej podejść do tego spotkania. Nie wiem, czego zabrakło. Ten mecz się rozegrał chyba w głowach. To nie chodzi o poziom sportowy, bo mamy wspaniały ten zespół, ale nie utrzymaliśmy emocji na wodzy.

Po triumfie w Młodej Lidze Kobiet przed dwoma laty, Legionovia zagrała w dwóch kolejnych finałach, oba mecze o złoto jednak przegrała. – Trudno porównywać te rozgrywki, ponieważ w tym sezonie finały odbywały się na innych zasadach. Do dwóch zespołów z MLK dołączyły dwa spoza ligi. Nas awans tutaj kosztował bardzo długi sezon i musieliśmy rozegrać 14 meczów, żeby tutaj być w turnieju finałowym, podczas gdy te dwa zespoły zgłoszone do eliminacji PZPS rozegrały po dwa spotkania i jeden z nch zdobył tutaj medal młodzieżowych mistrzostw Polski. Tak więc trochę mam taki niesmak z tego powodu. Ale nie mnie to boli, tylko dziewczyny, które zostały w pobnitym polu z Młodej Ligi, z mocnych zespołów – stwierdził trener Wojciech Lalek.

 Przejdź do forum (0)

Dołącz do rozmowy o tej wiadomości na forum

POWIĄZANE INFORMACJE

...

Newsletter

Ten serwis wykorzystuje pliki cookies

Używamy cookies i podobnych technologii m.in. w celu świadczenia usług i w celach statystycznych. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce, w jej ustawieniach. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies, kliknij „Zamknij”. Jeżeli nie wyrażasz zgody – zmień ustawienia swojej przeglądarki. Więcej informacji znajdziesz w naszej Polityce cookies

Zamknij