Autor:Jarosław Gniadek; fot. Piotr Sumara
  03.03.2016 godz. 15:48  |   0

Legionovia Legionowo z brązowym medalem Młodej Ligi Kobiet


W meczu o trzecie miejsce turnieju finałowego MLK w Krapkowicach Legionovia Legionowo pokonała 3:0 (25:13, 25:19, 25:20) Developres SkyRes V LO Rzeszów.

W starciu pokonanych w półfinałach ekip zdecydowanie lepsza okazała się drużyna z Mazowsza. Siatkarki trenera Wojciecha Lalka zdołały odpocząć po pięciosetowym, trudnym, wieczornym meczu z PGE Atomem Treflem Sopot i nie dały pograć dzisiejszym rywalkom.

Po stronie Legionovii na boisko wybiegły: Malwina Smarzek, Katarzyna Jędrzejewska, Iga Chojnacka, Alicja Grabka, Aleksandra Rasińska i libero Adrianna Adamek. W barwach Developresu mecz rozpoczęły: Ewa Śliwińska, Ewelina Janicka, Paulina Głaz, Kinga Stronias, Agnieszka Cur, Elżbieta Szymańska i libero Anna Bartyzel. Pierwszy punkt zagrywką zdobyła kapitan Legionovii Iga Chojnacka. Po chwili zespuła serwis i mieliśmy jedyny remis w pierwszym secie. Mocny atak Aleksandry Rasińskiej, as serwisowy Alicji Grabki, blok Malwiny Smarzek, kolejny skuteczny atak Rasińskiej i ekipa z Mazowsza zaczęła uciekać rzeszowiankom. Developres grał bardzo nerwowo i chaotycznie, popełniał błędy. Rasińska, Smarzek i Katarzyna Jędrzejewska nadal punktowały i szybko zrobiło się 11:3 dla Legionovii. Podopieczne trenera Lalka nie miały problemów z obroną nie najmocniejszych ataków przeciwniczek lub gasiły je blokiem, dokładnie rozgrywały piłkę. Rzeszowianki kiepsko przyjmowały zagrywkę i miały kłopoty z rozegraniem. Ich straty rosły i przegrały 13:25, na koniec wbijając bronioną piłkę (po ataku uznanej za MVP meczu Jędrzejewskiej) w instalację podtrzymującą dach hali.

Drugi set miał podobny przebieg. Legionovia od początku zbudowała kilkupunktową przewagę. Developres wciąż nie najlepiej przyjmował, w obronie brakowało asekuracji i piłka wchodziła w ich część boiska jak nóż w masło. Siatkarki Legionovii prowadziły już 21:11 i wtedy przyszło rozprężenie. Popełniły kilka błędów, po drugiej stronie trudne zagrywki posyłała Ewa Śliwińska i rzeszowianki zbliżyły się na cztery „oczka” (19:23). Na więcej rywalki jednak już nie pozwoliły.

Do trzeciego seta siatkarki obu drużyn przystąpiły rozluźnione, z uśmiechem na twarzy po tanecznym, nieco za długim, występie zespołu dziecięcego. Nadal jednak górą była Legionovia, która prowadziła 5:3 i 10:6, ale tym razem rzeszowianki grały bardziej skoncentrowane, lepiej zagrywały i zdołały zniwelować straty do wyniku 11:12. Trener Lalek nawet poprosił o przerwę dla swego zespołu. Poskutkowało. Jego siatkarki znów odskoczyły. Kiedy jednak prowadziły 20:14, po raz drugi się zacięły i zawodniczki trenera Zbigniewa Barszcza podgoniły wynik na 19:21. Końcówka partii należała do Legionovii, która wygrała do 20 po skutecznym ataku Rasińskiej.

 Przejdź do forum (0)

Dołącz do rozmowy o tej wiadomości na forum

POWIĄZANE INFORMACJE

Newsletter

Ten serwis wykorzystuje pliki cookies

Używamy cookies i podobnych technologii m.in. w celu świadczenia usług i w celach statystycznych. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce, w jej ustawieniach. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies, kliknij „Zamknij”. Jeżeli nie wyrażasz zgody – zmień ustawienia swojej przeglądarki. Więcej informacji znajdziesz w naszej Polityce cookies

Zamknij